Estalara
Poradnik

Leady z Otodom i portali vs leady z prezentacji LIVE: co naprawdę mówi o kupującym

Dlaczego lead z portalu tak często milczy, czym różni się od widza prezentacji na żywo, jak mierzyć intencję zakupu zamiast kliknięć i jak połączyć portale z pokazami LIVE zamiast wybierać jedno.

Estalara Research Team••8 min czytania

Powiązany tekst po angielskuEN

Każde biuro w Polsce zna ten obrazek: dwadzieścia zapytań z Otodomu w tygodniu, dziesięć telefonów bez odbioru, pięć „już nieaktualne”, trzy „tylko się rozglądam” i dwa realne kontakty, z których jeden kupi za rok. Portal dowiózł zainteresowanych. Nie dowiózł zdecydowanych, bo nie miał jak.

Ten tekst nie jest o tym, że portale są złe. Są najlepszym kanałem odkrywania ofert w Polsce i nic tego szybko nie zmieni. Jest o tym, czym lead z portalu jest, a czym nie jest, i dlaczego widz prezentacji na żywo mówi o sobie więcej niż dziesięć formularzy. Na końcu jest tabela i praktyczny sposób, jak połączyć jedno z drugim.

Czym naprawdę jest lead z portalu

Lead z Otodomu, OLX czy Morizona to kliknięcie w formularz „zapytaj o ofertę” albo w numer telefonu. Tyle wiemy na pewno. Nie wiemy:

  • czy kupujący ma budżet, kredyt ani termin,
  • czy zapytał o jedną ofertę, czy o osiem podobnych naraz,
  • czy w ogóle chce rozmawiać, czy chciał tylko sprawdzić cenę za metr,
  • czy jest w Polsce, czy pisze z Berlina i nigdy nie przyjedzie na oglądanie w sobotę.

To nie zarzut wobec portali. Formularz z natury mierzy ciekawość. Ciekawość jest cenna na początku procesu i bezwartościowa jako podstawa decyzji, do kogo dzwonić najpierw. Skutek zna każdy pośrednik: godziny na obdzwanianie listy, w której kolejność wyznacza czas zgłoszenia, a nie prawdopodobieństwo zakupu.

Drugi, rzadziej nazywany koszt: lead z portalu należy do portalu. Kupujący widzi Twoje biuro jako jeden z przycisków „zapytaj” obok konkurencji. Kiedy przestajesz płacić za wyróżnienie, strumień zapytań ustaje, a kupujący zostają tam, gdzie byli.

Czym jest widz prezentacji na żywo

Widz pokazu LIVE to osoba, która przyszła o konkretnej godzinie, spędziła z ofertą określony czas, coś zrobiła lub nie zrobiła, i zostawiła po sobie ślad. O każdym widzu wiesz przynajmniej trzy rzeczy, których o leadzie z portalu nie wiesz nigdy:

  • Ile oglądał. Ktoś, kto wyszedł po czterech minutach, i ktoś, kto został do końca i zadał pytanie, to dwie różne osoby, nawet jeśli obie zostawiły ten sam adres e-mail.
  • O co pytał. Pytanie o kolor ścian i pytanie o koszty notarialne i czas do przekazania kluczy nie są tym samym sygnałem. Treść pytań jest najprostszym wskaźnikiem etapu, na jakim jest kupujący.
  • Czy wrócił. Osoba, która po pokazie dwa razy weszła na stronę oferty, sama mówi, że to jej krótka lista.

To wciąż nie jest gwarancja. Widz, który oglądał do końca, może nie mieć kredytu. Ale kolejność dzwonienia oparta na zachowaniu jest lepsza od kolejności opartej na czasie zgłoszenia, i to jest cała różnica w praktyce.

Tabela: kliknięcie i formularz vs czas oglądania i pytania

Co chcesz wiedziećLead z portaluWidz prezentacji LIVE
Skąd wiesz, że jest zainteresowanyKliknął w formularz lub numerPrzyszedł o określonej godzinie i oglądał
Jak długo był z ofertąNie wiadomoZnany czas oglądania i moment wyjścia
Co go interesujeNie wiadomo, chyba że napisałTreść pytań zadanych na żywo
Etap decyzjiNie wiadomoWidoczny po rodzaju pytań i powrotach na ofertę
Ile ofert ogląda równolegleZwykle kilka, bez śladuWiesz, czy wrócił do Twojej
Kolejność kontaktuWedług czasu zgłoszeniaWedług zaangażowania
Do kogo należy relacjaDo portaluDo biura
Co widzi sprzedającyLiczbę zapytańNagranie pokazu i listę widzów
KosztOpłata za wyróżnienie i zapytaniaCzas agenta na pokaz plus narzędzie
Kupujący z zagranicyOgłoszenie po polsku, bez rozmowyPokaz z tłumaczeniem, pytania w jego języku

Tabela nie mówi, że jedno jest lepsze. Mówi, że mierzą co innego. Portal mierzy zasięg, LIVE mierzy intencję.

Dlaczego biura mylą jedno z drugim

Bo obie rzeczy nazywają się „lead” i obie kończą w tej samej kolumnie w arkuszu albo CRM. Kiedy dwadzieścia formularzy i pięciu widzów pokazu trafiają na jedną listę „do obdzwonienia”, agent dzwoni po kolei i traktuje wszystkich tak samo. Widz, który oglądał dwadzieścia minut i pytał o notariusza, czeka w kolejce za kimś, kto kliknął w osiem ofert w piątek wieczorem.

Rozwiązanie nie polega na porzuceniu portalu. Polega na rozdzieleniu dwóch etapów: odkrywanie i decyzja. Portal robi pierwsze. Pokaz na żywo robi drugie. Lista do dzwonienia powinna być posortowana według drugiego.

Jak połączyć portale z pokazami LIVE

W praktyce układ, który działa w biurach sprzedających zagranicznym kupującym, wygląda tak:

  1. Oferta idzie na portale jak dotąd. Nic tu nie zmieniasz; to źródło zainteresowanych.
  2. Każde zapytanie z portalu dostaje zaproszenie na pokaz. Zamiast „oddzwonię”, odpowiedź brzmi: „W czwartek o osiemnastej pokazuję to mieszkanie na żywo, tu jest link; jeśli nie możesz, wyślę nagranie”. Kupujący, który przyjdzie, zrobił pierwszy krok. Kupujący, który nie przyjdzie i nie obejrzy nagrania, powiedział Ci coś ważnego bez słowa.
  3. Pokaz odbywa się raz, dla wszystkich. Jeden przekaz z nieruchomości, pytania na żywo, tłumaczenie dla widzów z zagranicy. Agent nie powtarza prezentacji osobno dla każdego zapytania z portalu.
  4. Lista po pokazie jest posortowana według zachowania. Kto oglądał do końca, kto pytał o proces, kto wrócił na ofertę. To kolejność telefonów następnego dnia.
  5. Nagranie wraca do portalu i do sprzedającego. Klipy z pokazu jako materiał do ogłoszenia i do social mediów; pełne nagranie dla właściciela jako dowód, jak biuro promuje jego nieruchomość.

W tym układzie portal nie traci na znaczeniu. Zyskuje: każde zapytanie ma następny krok, a biuro przestaje płacić za zapytania, o których nic nie wie.

Ile to kosztuje w czasie agenta

Uczciwy rachunek. Jeden pokaz na żywo to około godziny pracy: dojazd, próba techniczna, dwadzieścia pięć minut przekazu, kwadrans na pytania. Dziesięć zapytań z portalu do jednej oferty to zwykle dziesięć telefonów, z których połowa nie zostanie odebrana, i trzy oglądania na miejscu, każde po godzinie z dojazdem.

Pokaz na żywo nie eliminuje oglądania na miejscu. Ogranicza je do osób, które już obejrzały nieruchomość i wciąż chcą przyjechać. To zwykle dwie, trzy osoby zamiast dziesięciu, a przy kupujących z zagranicy różnica jest jeszcze większa, bo tam każde oglądanie na miejscu to lot.

Czego nie mierzy nawet najlepszy pokaz

Żeby nie było nieporozumień: zachowanie widza mówi o zainteresowaniu i etapie decyzji, nie o zdolności kredytowej, nie o tym, czy współmałżonek się zgodzi, i nie o tym, czy kupujący nie ogląda w tym samym tygodniu trzech innych pokazów u konkurencji. Scoring intencji porządkuje listę, nie zastępuje rozmowy. Agent, który dzwoni do najwyżej ocenionego widza, nadal musi zapytać o budżet, termin i finansowanie.

Jak to działa na Estalarze

Estalara mierzy właśnie tę drugą część: co widz robi podczas pokazu nieruchomości na żywo. Czas oglądania, pytania, reakcje i powroty na stronę oferty zamieniają się w scoring intencji, a po każdym pokazie biuro dostaje listę widzów uporządkowaną według realnego zaangażowania, z pytaniami każdego z nich. Pokaz prowadzisz z telefonu, widzowie pozostają dla siebie anonimowi, tłumaczenie dla zagranicznych kupujących odbywa się w czasie rzeczywistym, a nagranie i transkrypcja zostają w biurze.

Ofertę nadal publikujesz na Otodomie i innych portalach. Estalara nie jest portalem ani CRM-em: obsługuje moment między zapytaniem a decyzją. Porównanie z leadami z portali po angielsku, z tabelą i pytaniami, jest na stronie Estalara vs portale.

Najczęstsze pytania

Czy pokazy na żywo mają zastąpić Otodom i inne portale?

Nie. Portale są najlepszym miejscem, w którym kupujący odkrywa ofertę, i nic tego w Polsce nie zmieni w najbliższych latach. Pokaz na żywo zaczyna się po odkryciu: gdy kupujący chce zobaczyć nieruchomość i zdecydować. Jedno karmi drugie.

Dlaczego tak wiele leadów z portali nie odbiera telefonu?

Bo lead z portalu to kliknięcie w formularz, często w trzech ofertach naraz, bez budżetu, terminu ani zamiaru rozmowy. Formularz mierzy ciekawość, nie intencję. Nie jest to wina portalu; taka jest natura tego kanału.

Jak mierzyć intencję zakupu, jeśli nie liczbą zapytań?

Zachowaniem: ile czasu kupujący spędził z ofertą, czy obejrzał pokaz do końca, jakie pytania zadał i czy wrócił. Pytanie o proces zakupu po dwudziestu minutach oglądania mówi więcej niż dziesięć formularzy „proszę o kontakt”.

Czy biuro musi wybrać: portale albo LIVE?

Nie, i to jest najczęstsze nieporozumienie. Najlepszy układ to portal jako źródło zainteresowanych i pokaz na żywo jako etap, na którym zainteresowani zamieniają się w zdecydowanych. Biuro, które robi tylko jedno, albo płaci za zapytania bez wyniku, albo prowadzi pokazy bez widzów.

Czytaj dalej

Estalara zamienia te zasady w pokazy na żywo, scoring intencji i listę hot leadów pod marką Twojego biura.